Kolejne kretyństwo warszawskich cyklistów

Wyświetlono archiwalną wersję wątku "Kolejne kretyństwo warszawskich cyklistów" z forum pl.regionalne.warszawa


Strona 1 z 61, 2, 3, 4, 5, 6

Maciek 'Babcia' Dobosz - 31 Sie 2005, 02:13

Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Wczoraj około 20.00
schodziłem do metra na stacji Ratusz od strony Arsenału. I nagle obok
- sruuuuu - przeleciał po schodach w dół koleś na rowerze. Za nim
następny. Okazało się zę greupa około 10 rowerzystów urządziła sobie
na dchodach zatłoczonych przez ludzi konkurs zjazdów po schodach.
Kolesie tak w wieku dwudziestu-dwudziestukilku lat. Ignorując
całkowicie że po schodach chodzą piesi którzy na ich widok uciekali
pod  ściany a takze to że obowiązuje tam całkowity zakaz jazdy na
rowerach. Niestety pierwszy patrol policji spotkałem dopiero na
peronie. Poinformowałem co się dzieje i policjanci ruszyli w kierunku
schodów. Niestety nie miałem czasu by zaczekać i zobaczyć jakie były
skutki interwencji.

Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?

Zdrówko

Piotr Przewłocki - 31 Sie 2005, 02:30


Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Wczoraj około 20.00
schodziłem do metra na stacji Ratusz od strony Arsenału. I nagle obok
- sruuuuu - przeleciał po schodach w dół koleś na rowerze.


[...]

Maciek.
To nie byli ani cykliści, ani rowerzyści.
To byli zwykli debile.

Bartosz 'Seco' Suchecki - 31 Sie 2005, 03:05

Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?


To byli debile...

A schody nie są monitorowane? Może metro ma nagranie, któryś z kretynów z
pewnością jechał bez kasku. jesli masz chwilkę, to moze zadzwoń na
komisariat policji z metra i poproś o interwencję. Ewentualnie do G.
Stołecznej 841 05 75 i ich poproś aby się tym zajęli. Przy okazji wyjdzie na
jaw, jak dobrze metro jest zabezpieczone przed takimi wybrykami.

Seco

qqruźNIK - 31 Sie 2005, 03:07


schodziłem do metra na stacji Ratusz od strony Arsenału. I nagle obok
- sruuuuu - przeleciał po schodach w dół koleś na rowerze. Za nim
następny.
rowerach. Niestety pierwszy patrol policji spotkałem dopiero na
peronie. Poinformowałem co się dzieje i policjanci ruszyli w kierunku
schodów.
Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?


Hi hi hi....
Pewnie debile chcieli się pobawić w berka z polucjantami na stacji metra.
:o)

Bo przecież do ćwiczania zjazdu po schodach znaleźli by sobie lepsze
miejsce.

Takie są efekty gdy młodzież dostaje od rodziców rower do szaleństw -
zamiast siedzieć pod blokiem i z kolegami wódkę pić.
------------------
qqruźNIK

Maciek 'Babcia' Dobosz - 31 Sie 2005, 03:19



Takie są efekty gdy młodzież dostaje od rodziców rower do szaleństw -
zamiast siedzieć pod blokiem i z kolegami wódkę pić.


Tyel że to nie była młodzież. Tak na oko od jakichś 20 lat w górę...

Zdrówko

zly - 31 Sie 2005, 03:28


Tyel że to nie była młodzież. Tak na oko od jakichś 20 lat w górę...


Czyli mlodziez ;P

Marcin

doc. Furman - 31 Sie 2005, 03:33


Poinformowałem co się dzieje i policjanci ruszyli w kierunku
schodów. Niestety nie miałem czasu by zaczekać i zobaczyć jakie były
skutki interwencji.


Skutki pewnie były żadne, bo napewno nie czekali aż policja do nich dojdzie
i ich zatrzyma.

Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?


Rzecz trzeba nazwać po imieniu, jednak nie wrzucaj wszystkich do jednego
worka, bo w temacie posta obrywa się wszystkim cyklistom i rowerzystom.

Hades - 31 Sie 2005, 04:22

Użytkownik "doc. Furman"
| Poinformowałem co się dzieje i policjanci ruszyli w kierunku
| schodów. Niestety nie miałem czasu by zaczekać i zobaczyć jakie były
| skutki interwencji.
Skutki pewnie były żadne, bo napewno nie czekali aż policja do nich dojdzie
i ich zatrzyma.
| Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?
Rzecz trzeba nazwać po imieniu, jednak nie wrzucaj wszystkich do jednego
worka, bo w temacie posta obrywa się wszystkim cyklistom i rowerzystom.
zenobiusz


No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota. I zebys nie wiem co pisal to obrazki dnia codziennego jak nic
to potwierdzaja. Jesli bedzisz chcial to wskaze ci odpowiedni miejsca w
ktorych lamia przepisy o ruchu drogowym nagminnie. Bedziesz mogl tam
stanac, zatrzymywac ich i informowac (edukowac). Masz ochote?
AM

Jozef Szyja - 31 Sie 2005, 04:29

Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota.


Wypraszam sobie.

A poza tym, po pierwsze holota pisze sie przez H.
a po drugie slowo holota nie odnosi sie do ludzi lamiacych
przepisy ruchu drogowego. Slowo to pochodzi od ukrainskiego
slowa hołyj(goły w sensie ubóstwa materialnego) i oznacza
niewyksztalcone i niekulturalne pospolstwo.

JS

katan - 31 Sie 2005, 04:40


No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota.


Wszyscy z adresami pocztowymi zaczynajacymi sie na 'a' i z ksywa na
'h' to holota.
Nie przeginaj stary z uogolnieniami.

Hades - 31 Sie 2005, 04:45

Użytkownik "Jozef Szyja"
| Wszyscy cyklisci to taka sama
| cholota.
Wypraszam sobie.
A poza tym, po pierwsze holota pisze sie przez H.
a po drugie slowo holota nie odnosi sie do ludzi lamiacych
przepisy ruchu drogowego. Slowo to pochodzi od ukrainskiego
slowa hołyj(goły w sensie ubóstwa materialnego) i oznacza
niewyksztalcone i niekulturalne pospolstwo.
JS


Dziekuje za to "h". Mialem watpliwosci czy dobrze pisze, ale moje
wrodzone lenistwo sprawilo ze nie siegnalem po slownik. Odnosnie
zas meritum to jak slusznie podajesz oznacza ono miedzy innymi
niekulturalne ..... . Takie wlasnie odnosze wrazenie patrzac na tych
ktorzy po chodniku pedza z predkoscia 40 km/h. Zdaje sie ze w ten
sposob sie dowartosciowuja starajac sie pokazac swoja wyzszosc
wobec slabszych (piesi). Nie czynia tego na jezdni bo tak z kolei w
pojazdach siedzi inna kategoria posp...... . I tak to wlasnie wyglada.
AM

Hades - 31 Sie 2005, 04:50

Użytkownik "katan"
| No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
| cholota.
Wszyscy z adresami pocztowymi zaczynajacymi sie na 'a' i z ksywa na
'h' to holota.
Nie przeginaj stary z uogolnieniami.
katan.. poprostu katan


Mam nadzieje oczywiscie ze ci prawdziwi cyklisci nie poczuja sie obrazeni.
Nie zawsze bowiem slowo "wszyscy" tak naprawde wszyskich oznacza. Po
prostu ci prawdziwi pomysla (i bardzo slusznie) ze to ich nie dotyczy. I tak
nalezy odzytac moje uogolnienie.
AM

Bartosz 'Seco' Suchecki - 31 Sie 2005, 04:57

| Użytkownik "katan"
| No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
| cholota.

| Wszyscy z adresami pocztowymi zaczynajacymi sie na 'a' i z ksywa na
| 'h' to holota.
| Nie przeginaj stary z uogolnieniami.
| katan.. poprostu katan

Mam nadzieje oczywiscie ze ci prawdziwi cyklisci nie poczuja sie obrazeni.
Nie zawsze bowiem slowo "wszyscy" tak naprawde wszyskich oznacza. Po
prostu ci prawdziwi pomysla (i bardzo slusznie) ze to ich nie dotyczy. I
tak
nalezy odzytac moje uogolnienie.
AM


Tak tak..

Wiesz wszyscy Hadesi to taka sama hołota. No ale oczywiście nie zawsze słowo
"wszyscy" tak naprawdę wszystkich oznacza.

Co ty na to ;-)     ?

Seco

Jozef Szyja - 31 Sie 2005, 04:57

Odnosnie
zas meritum to jak slusznie podajesz oznacza ono miedzy innymi
niekulturalne ..... . Takie wlasnie odnosze wrazenie patrzac na tych
ktorzy po chodniku pedza z predkoscia 40 km/h.


No wlasnie, ja za to jezdze po ulicy, respektujac wszystkie
te przepisy, które pomagają współistnieć na jezdni razem
z innymi i łamiąc wszystkie te, których łamanie pomaga
w tymże. Czuje sie  lokalnym cyklistą i nie bede juz pisal,
co mysle o indywiduach rzucających inwektywami pod adresem
tej grupy (zwłaszcza, że poza pasją do rowerów nie łączy nas
nic innego, wspólnego wszystkim)

JS

doc. Furman - 31 Sie 2005, 05:07


No i tu nie zyskasz naszego poparcia.


Wypowiadasz się za całą grupę p.r.w?

Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota. I zebys nie wiem co pisal to obrazki dnia codziennego jak nic
to potwierdzaja.


Naturalne jest to, że zauważasz jedynie tych, którzy rozjeżdżają ludzi (bo
ci zwracają na siebie uwagę przechodniów). A tych którzy nie łamią
przepisów pomijasz. Nie uwierzę w to, że zauważasz każdego bez wyjątku kto
porusza się na rowerze w Twojej okolicy.

Jesli bedzisz chcial to wskaze ci odpowiedni miejsca w
ktorych lamia przepisy o ruchu drogowym nagminnie. Bedziesz mogl tam
stanac, zatrzymywac ich i informowac (edukowac). Masz ochote?


Od pouczania łamiących przepisy jest policja. A ja zróciłem uwagę aby nie
wrzucać wszystkich rowerzystów do jednego worka.

doc. Furman - 31 Sie 2005, 05:11


Mam nadzieje oczywiscie ze ci prawdziwi cyklisci nie poczuja sie obrazeni.
Nie zawsze bowiem slowo "wszyscy" tak naprawde wszyskich oznacza. Po
prostu ci prawdziwi pomysla (i bardzo slusznie) ze to ich nie dotyczy. I
tak nalezy odzytac moje uogolnienie.


Raczysz żartować? "Wszyscy" to wszyscy. A w oczach niecyklisty zostanie to
zrozumiane jednoznacznie nie tak jak Ty sobie wyobrażasz.

Gamon' - 31 Sie 2005, 05:32

Czesc!


No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota. I zebys nie wiem co pisal to obrazki dnia codziennego jak nic
to potwierdzaja. Jesli bedzisz chcial to wskaze ci odpowiedni miejsca w
ktorych lamia przepisy o ruchu drogowym nagminnie. Bedziesz mogl tam
stanac, zatrzymywac ich i informowac (edukowac). Masz ochote?


Moze Ty masz ochote stanac w miejscach, w ktorych kierowcy oraz piesi
lamia nagminnie przepisy, stwarzajac przy tym powazne zagrozenie dla
wszystkich innych uzytkownikow drog?

A zeby wszystko bylo jasne: poruszam sie tak samo czesto rowerem,
samochodem i na autopietach.

Pozdrawiam,
robal.

Kazuyoshi - 31 Sie 2005, 06:00

No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota.


Wszystkie Hadesy noszą dresy a mordy mają jak sedesy :)

PS. Co to jest właściwie "chołota"? Czyżbyś miał na myśli hołotę?

Maciek - 31 Sie 2005, 06:02

Wszyscy cyklisci to taka sama cholota


Jestem rowerzysta, duzo jezdze po Wawie. Nie lamie przepisow, nie jezdze po
chodnikach. Czy moglbys uzasadnic na jakiej podstawie nazywasz mnie holota?
Na podstawie Twojego postu i niesprawiedliwego uogolnienia moge z cala
odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze wiekszosc znanych mi rowerzystow
reprezentuje wyzszym poziom kultury niz Ty!
Maciek
maciek malpa kosmatki neostrada pl

Capre - 31 Sie 2005, 06:06

trzeba bylo wystawic noge na tyle wysoko zeby ktorys dostal kopa w leb i by
sie skonczyla jazda na rowerach i tyle

pzdr
rafal

Kazuyoshi - 31 Sie 2005, 06:05

Takie wlasnie odnosze wrazenie patrzac na tych
ktorzy po chodniku pedza z predkoscia 40 km/h.


Mistrzu, tyle po chodniku to Armstrong czy Ullrich są w stanie pomykac, ale
nie przeciętny rowerzysta! Zwykle rowerzyści tocza się po Warszwie ok. 15-25
km/h, na gładkich jezdniach czasem ponad 30 (ale to niewielu z nich).

Zdaje sie ze w ten
sposob sie dowartosciowuja starajac sie pokazac swoja wyzszosc
wobec slabszych (piesi). Nie czynia tego na jezdni bo tak z kolei w
pojazdach siedzi inna kategoria posp...... . I tak to wlasnie wyglada.
AM


Cóż, ja tam pomykam po jezdni właśnie po to, aby pokazać swoją wyższosć
wobec samochodziarzy. Oni utykają w korku i psioczą, a ja jadę dalej. A
wielu rowerzystów-chodnikowców faktycznie boi się jezdni, ale biorąc pod
uwagę warszawskie realia, mają prawo się bać. Nie sądzę, żeby ich intencją
było jakieś dowartościowanie się.

Kazuyoshi - 31 Sie 2005, 06:07

trzeba bylo wystawic noge na tyle wysoko zeby ktorys dostal kopa w leb i by
sie skonczyla jazda na rowerach i tyle


A jakby pozbierał się i oddał z nawiązką?

Nie pochwalam oczywiście jazdy rowerem po schodach, chce natomiast
napomknąć, że rozwiązania siłowe nie zawsze się sprawdzają.

PiotrekACP - 31 Sie 2005, 06:16


trzeba bylo wystawic noge na tyle wysoko zeby ktorys dostal kopa w leb i by
sie skonczyla jazda na rowerach i tyle


tacy jak Ty sa najlepsi - "jestem przykladnym obywatelm i wszystko co
nieprawe mnie bulwersuje. Dlatego gdy widze, ze ktos zachowuje sie
niegodnie mam ochote skopac go do nieprzytomnosci"...

Hades - 31 Sie 2005, 06:27

Użytkownik "Bartosz 'Seco' Suchecki"
[ciach]
| Mam nadzieje oczywiscie ze ci prawdziwi cyklisci nie poczuja sie obrazeni.
| Nie zawsze bowiem slowo "wszyscy" tak naprawde wszyskich oznacza. Po
| prostu ci prawdziwi pomysla (i bardzo slusznie) ze to ich nie dotyczy. I
| tak
| nalezy odzytac moje uogolnienie.
| AM
Tak tak..
Wiesz wszyscy Hadesi to taka sama hołota. No ale oczywiście nie zawsze słowo
"wszyscy" tak naprawdę wszystkich oznacza.
Co ty na to ;-)     ?
Seco


Podoba mi sie, nawet bardzo mi sie podoba. Jedna tylko uwaga. Nawet jakbys
jeszcze dodal ze: "Wszyscy Hadesi to murzyni, pijaci i pedaly" to ja w ogole
bym sie tym nie przejal z prostego powodu. Nie jestem ani Murzynem, ani pijakiem
ani homoseksualista. Czemu wiec mialbym sie przejac takimi slowami? Radze
wiec wsszystkim wiecej dystansu wstosunku do tego co czytacie.
AM

Hades - 31 Sie 2005, 06:33

Użytkownik "Kazuyoshi"
| No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
| cholota.
Wszystkie Hadesy noszą dresy a mordy mają jak sedesy :)
PS. Co to jest właściwie "chołota"? Czyżbyś miał na myśli hołotę?


Oo! Jaki piekny wierszyk. Zapewne pierwoszklasisty. Nie zapomnij ze
jutro poczatek roku szkolnego. Rozpoczecie o 9? Nie zaspij.
AM

Hades - 31 Sie 2005, 06:35

Użytkownik "Maciek"
| Wszyscy cyklisci to taka sama cholota
Jestem rowerzysta, duzo jezdze po Wawie. Nie lamie przepisow, nie jezdze po
chodnikach. Czy moglbys uzasadnic na jakiej podstawie nazywasz mnie holota?
Na podstawie Twojego postu i niesprawiedliwego uogolnienia moge z cala
odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze wiekszosc znanych mi rowerzystow
reprezentuje wyzszym poziom kultury niz Ty!
Maciek
maciek


Wiecej dystansu proponuje. Nie jestes holota? To znaczy ze to nie o Tobie.
AM

Fikander - 31 Sie 2005, 06:40


Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?


Pewnie chcieli kreatywnie zaprotestować przeciwko brakowi ścieżki rowerowej
w tunelu metra. Masa Krytyczna już nie wystarcza?

Kazuyoshi - 31 Sie 2005, 06:41


przydałaby się edukacja na poziomie podstawowym, smutny twarogu.

Jak się coś pisze pod twoim adresem, to chyba trzeba na końcu
dodać ":))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))", żebyś się nie obraził,
bo ":)" ewidentnie nie wystarcza. Wyluzuj trochę!

Jarek Hirny - 31 Sie 2005, 06:43


Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Wczoraj około 20.00


[...]

Co się będziesz ograniczał -- napisz od razu ,,kolejne kretyńsko
warszawiaków'', ,,kolejne kretyństwo młodzieży'' albo ,,kolejne kretyństwo
ludzi przebywających w centrum'', jakiego tam chochoła byś chciał sobie
akurat znaleźć.

Jarek

Kazuyoshi - 31 Sie 2005, 06:46

Masa Krytyczna już nie wystarcza?


Może i nie wystarcza, bo rowerowa masa krytyczna odbywa się raz w miesiącu i
trwa jakieś trzy godziny, natomiast samochodowe masy krytyczne są
organizowane we wszystkie dni robocze, w różnych miejscach i o różnych
porach (w niektórych miejscach nawet cały dzień). Przykłady to okolice Ronda
Zesłańców, Al.Krakowska, okolice Mostu Grota - tam samochodowe masy
krytyczne organizowane są we wszystkie dni powszednie i trwają wiele godzin.

Mam tylko pytanie do uczestników tych samochodowych mas: jakie macie
postulaty?

Adam Pietrasiewicz - 31 Sie 2005, 06:57


Radze
wiec wsszystkim wiecej dystansu wstosunku do tego co czytacie.


Chyba jednak nie...

Przyznaj, że to było nieuzasadnione uogólnienie... bo naprawdę było,
jakkolwiek wiele hołoty jeździ rowerami. Bo że jeździ, to fakt.

Maciek 'Babcia' Dobosz - 31 Sie 2005, 06:57



| Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Wczoraj około 20.00

[...]

Co się będziesz ograniczał -- napisz od razu ,,kolejne kretyńsko
warszawiaków'', ,,kolejne kretyństwo młodzieży'' albo ,,kolejne kretyństwo
ludzi przebywających w centrum'', jakiego tam chochoła byś chciał sobie
akurat znaleźć.


Jakoś młodzieży wśród nich nie dostrzegłem - starsi byli. Do dowodów
też im nie zaglądałem. Mieli natomiast jeden wspólny element. Pewnie
się zdziwisz i nie zgadniesz to ci powiem jaki to był element - rower.

Zdrówko

Hades - 31 Sie 2005, 07:04

Użytkownik "Adam Pietrasiewicz"
| Radze
| wiec wsszystkim wiecej dystansu wstosunku do tego co czytacie.
Chyba jednak nie...
Przyznaj, że to było nieuzasadnione uogólnienie... bo naprawdę było,
jakkolwiek wiele hołoty jeździ rowerami. Bo że jeździ, to fakt.
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz


Tak, masz racje. Nazwanie wszystkich cyklistow holota to zbyt daleko
posuniete uogolnienie. Wszystkich ktorzy poczuli sie urazenie prosze
o przyjecie przeprosin.
AM

doc. Furman - 31 Sie 2005, 07:20


trzeba bylo wystawic noge na tyle wysoko zeby ktorys dostal kopa w leb i
by sie skonczyla jazda na rowerach i tyle


Bardzo mądre rozwiązanie. Był 1 przeciwko 10, więc marne szanse wróżę.
Gdyby jednak nie skopali go w odwecie, tylko złapali i zaprowadzili na
policję, a poszkodowany wniósł skarge, to mogłoby skończyć się sprawą w
sądzie i więzieniem (bo kopanie w głowę zapewne spowodowałoby poważne
obrażenia). Piraci rowerowi dostaliby conajwyżej po mandacie za łamanie
Prawa o Ruchu Drogowym.

Sebcio - 31 Sie 2005, 07:21

Męczony przed trybunałem wreszcie wyjęczał


| Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?

Pewnie chcieli kreatywnie zaprotestować przeciwko brakowi Âścieżki rowerowej
w tunelu metra. Masa Krytyczna już nie wystarcza?


bylem z psem na JP2
wieczor, kolo mnie przejechal (przelecial?) rowerzysta?, brak kasku, ciemne
ubranie, brak swiatla, kiedy powiedzielm by zwolnil to powiedzial co o mnie
mysli nie bylo sensu go gonic byl za szybki
tak sobie mysle by wziasc cos co mozna by wsadzic w szprychy i zobaczyc jaki
bedzie efekt

Kazuyoshi - 31 Sie 2005, 07:26

bylem z psem na JP2
wieczor, kolo mnie przejechal (przelecial?) rowerzysta?, brak kasku, ciemne
ubranie, brak swiatla, kiedy powiedzielm by zwolnil to powiedzial co o mnie
mysli nie bylo sensu go gonic byl za szybki


Jazda nieoświetlonym rowerem nie jest godna pochwały, natomiast pragnę
przypomnieć, że kask nie jest obowiązkowy.

Chcę natomaist zapytać, po czym jechał ów rowerzysta? Po chodniku czy może
jednak po ściezce rowerowej? Pytam, bo na JP2 właściciele psów notorycznie
spacerują ze swoimi czworonogami po drodze dla rowerów.

tak sobie mysle by wziasc cos co mozna by wsadzic w szprychy i zobaczyc
jaki bedzie efekt


Efekt? Może dojść do bójki i niekoniecznie musisz być górą.

doc. Furman - 31 Sie 2005, 07:34


tak sobie mysle by wziasc cos co mozna by wsadzic w szprychy i zobaczyc
jaki bedzie efekt


Efekt taki, że możesz mieć sprawę w sądzie i nawet pójść na odsiadkę, w
zależności od obrażeń jakie spowodujesz :-] Jak widać zasada oko za oko w
tym przypadku obróci się przeciwko Tobie.

Andrzej Lawa - 31 Sie 2005, 07:37


No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota. I zebys nie wiem co pisal to obrazki dnia codziennego jak nic
to potwierdzaja. Jesli bedzisz chcial to wskaze ci odpowiedni miejsca w
ktorych lamia przepisy o ruchu drogowym nagminnie. Bedziesz mogl tam
stanac, zatrzymywac ich i informowac (edukowac). Masz ochote?


Ech, nie dość że kaleczysz język, to jeszcze jesteś ograniczonym,
uogólniającym idiotą...

A won do hadesu! *plonk*

Andrzej Lawa - 31 Sie 2005, 07:39


Mam nadzieje oczywiscie ze ci prawdziwi cyklisci nie poczuja sie obrazeni.
Nie zawsze bowiem slowo "wszyscy" tak naprawde wszyskich oznacza. Po


ROTFL

To już nawet Clinton się lepiej tłumaczył z tego, że fellatio to nie seks...

Andrzej Lawa - 31 Sie 2005, 07:42


niekulturalne ..... . Takie wlasnie odnosze wrazenie patrzac na tych
ktorzy po chodniku pedza z predkoscia 40 km/h. Zdaje sie ze w ten


No proszę... Cyborg z radarem w oczach...

Weź sobie wymień ten radar, bo 40km/h rowerem na chodniku to to tzw.
bujda na resorach.

Andrzej Lawa - 31 Sie 2005, 07:44



przydałaby się edukacja na poziomie podstawowym, smutny twarogu.


No wiesz! Twaróg to bardzo dobre, pyszne jedzonko!

Jak smiesz porównywać go z czymś tak obrzydliwym, jak ten stworek 'hades'?

;)

Andrzej Lawa - 31 Sie 2005, 07:50


bylem z psem na JP2


Oczywiście z szufelką i torebką na 'odpadki'?

wieczor, kolo mnie przejechal (przelecial?) rowerzysta?,


Czyli przejechał bardzo szybko? OK, zapamiętajmy to zeznanie...

brak kasku,  ciemne ubranie,


I co z tego?

brak swiatla,


A to faktycznie głupota... o ile jechał jezdnią. Ale w takim razie co
robiłeś z psem na jezdni?

kiedy powiedzielm by zwolnil


ROTFL

Jakieś specjalne ograniczenia prędkości wprowadzili, a ORMO z pieskami
czuwa?

to powiedzial co o mnie
mysli nie bylo sensu go gonic byl za szybki


Aha. Bardzo szybki. Przeleciał. Ale sobie porozmawialiście?

Oj, coś kręcicie w zeznaniach, obywatelu ;-

tak sobie mysle by wziasc cos co mozna by wsadzic w szprychy i zobaczyc jaki
bedzie efekt


W zależności od skutków - do 10 lat odsiadki.

Sebcio - 31 Sie 2005, 07:54

Męczony przed trybunałem wreszcie wyjęczał


| bylem z psem na JP2

OczywiÂście z szufelkÂą i torebkÂą na 'odpadki'?

| wieczor, kolo mnie przejechal (przelecial?) rowerzysta?,

Czyli przejechał bardzo szybko? OK, zapamiętajmy to zeznanie...

| brak kasku,  ciemne ubranie,

I co z tego?

| brak swiatla,

A to faktycznie głupota... o ile jechał jezdniÂą. Ale w takim razie co
robiłeÂś z psem na jezdni?

| kiedy powiedzielm by zwolnil

ROTFL

JakieÂś specjalne ograniczenia prędkoÂści wprowadzili, a ORMO z pieskami
czuwa?

| to powiedzial co o mnie
| mysli nie bylo sensu go gonic byl za szybki

Aha. Bardzo szybki. Przeleciał. Ale sobie porozmawialiÂście?

Oj, coÂś kręcicie w zeznaniach, obywatelu ;-

| tak sobie mysle by wziasc cos co mozna by wsadzic w szprychy i zobaczyc jaki
| bedzie efekt

W zależnoÂści od skutków - do 10 lat odsiadki.


Oczywiscie bylem z psem na chodniku, chyba jasne, koles przejechal tak szybko ze
pies sie skulil ze strachu

Hades - 31 Sie 2005, 07:54

Użytkownik "Andrzej Lawa" <
| No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
| cholota. I zebys nie wiem co pisal to obrazki dnia codziennego jak nic
| to potwierdzaja. Jesli bedzisz chcial to wskaze ci odpowiedni miejsca w
| ktorych lamia przepisy o ruchu drogowym nagminnie. Bedziesz mogl tam
| stanac, zatrzymywac ich i informowac (edukowac). Masz ochote?

Ech, nie dość że kaleczysz język, to jeszcze jesteś ograniczonym,
uogólniającym idiotą...
A won do hadesu! *plonk*
Andrzej Ława
SND<


AM

Hades - 31 Sie 2005, 08:04

Użytkownik "Sebcio"


[ciach]

| W zależnoÂści od skutków - do 10 lat odsiadki.
Oczywiscie bylem z psem na chodniku, chyba jasne, koles przejechal
tak szybko ze
pies sie skulil ze strachu


Jak widzis co poniektorym prozno tlmaczyc. Sa madrzejsci. Malo tego.
Sa zapewne zawsze w zgodzie z przepisami o ruchu drogowym. Juz nawet
widze takiego A.Ł.na swoim Suzuki GSX 400e poruszajacego sie tylko i
wylalacznie 50 km/h w terenie zabudowany. To nastepna po cyklistach
grupa majaca za nic przepisy o ruchu drogwym. Sa za to jak widac pierwsi
do pouczania innych. Tak trzymac.
AM

doc. Furman - 31 Sie 2005, 08:14


Oczywiscie bylem z psem na chodniku, chyba jasne, koles przejechal tak
szybko ze pies sie skulil ze strachu


Gdyby "leciał" tak szybko jak sugerujesz, nawet nie zdąrzyłbyś cokolwiek do
niego powiedzieć, nie mówiąc już o odpysknięciu przez rowerzystę.

doc. Furman - 31 Sie 2005, 08:18


To nastepna po cyklistach
grupa majaca za nic przepisy o ruchu drogwym. Sa za to jak widac pierwsi
do pouczania innych. Tak trzymac.


W takim razie _wszyscy_ piesi łamią przepisy bo chodzą po ścieżkach dla
rowerzystów.

Andrzej Lawa - 31 Sie 2005, 08:42


Oczywiscie bylem z psem na chodniku, chyba jasne, koles przejechal tak szybko ze


Ale pogadać jednak zdążyliście? No popatrz...

pies sie skulil ze strachu


Czy psycholog się nim już zajął?

PiotrekACP - 31 Sie 2005, 08:53


A.Ł.na swoim Suzuki GSX 400e poruszajacego sie tylko i
wylalacznie 50 km/h w terenie zabudowany. To nastepna po cyklistach
grupa majaca za nic przepisy o ruchu drogwym. Sa za to jak widac pierwsi
do pouczania innych. Tak trzymac.


I kierowcach, nie zapominajmy o nich. Oni tez notorycznie lamia przepisy.

Hades - 31 Sie 2005, 09:00

Użytkownik "PiotrekACP"
| A.Ł.na swoim Suzuki GSX 400e poruszajacego sie tylko i
| wylalacznie 50 km/h w terenie zabudowany. To nastepna po cyklistach
| grupa majaca za nic przepisy o ruchu drogwym. Sa za to jak widac pierwsi
| do pouczania innych. Tak trzymac.

I kierowcach, nie zapominajmy o nich. Oni tez notorycznie lamia przepisy.
Pozdrawiam
piotrek


Dodajmy wiec do kompletu ta pozostala wiekszosc: pieszych. Oni (ja tez?)
rowniez nie przestrzegaja pierzepisow o ruchu drogowym.
A

katan - 31 Sie 2005, 09:03


| wylalacznie 50 km/h w terenie zabudowany. To nastepna po cyklistach
| grupa majaca za nic przepisy o ruchu drogwym. Sa za to jak widac pierwsi
| do pouczania innych. Tak trzymac.
| I kierowcach, nie zapominajmy o nich. Oni tez notorycznie lamia przepisy.
| Pozdrawiam
| piotrek
Dodajmy wiec do kompletu ta pozostala wiekszosc: pieszych. Oni (ja tez?)
rowniez nie przestrzegaja pierzepisow o ruchu drogowym.


Wszyscy piesi to holota.. ;]

pzdr

Adam Pietrasiewicz - 31 Sie 2005, 09:09


Dodajmy wiec do kompletu ta pozostala wiekszosc: pieszych. Oni (ja tez?)
rowniez nie przestrzegaja pierzepisow o ruchu drogowym.


Jako przedstawiciel części społeczeństwa poruszającej się na wózkach
inwalidzkich stwierdzam, że nasza grupa użytkowników dróg publicznych
przepisów ruch drogowego nie łamie.

W związku z tym myślę, że należy promować używanie wózków
inwalidzkich.

Capre - 31 Sie 2005, 09:25

no to trzeba miec taki zasob w sobie zeby w razie jakby chcial oddac nie
doprowadzic do tego i dodac mu jeszcze , proste

Andrzej Lawa - 31 Sie 2005, 09:36


| A.Ł.na swoim Suzuki GSX 400e poruszajacego sie tylko i
| wylalacznie 50 km/h w terenie zabudowany. To nastepna po cyklistach
| grupa majaca za nic przepisy o ruchu drogwym. Sa za to jak widac pierwsi
| do pouczania innych. Tak trzymac.

I kierowcach, nie zapominajmy o nich. Oni tez notorycznie lamia przepisy.


I piesi. Hades pewnie jedyny święty nieskalany ;)

PiotrekACP - 31 Sie 2005, 09:42


no to trzeba miec taki zasob w sobie zeby w razie jakby chcial oddac nie
doprowadzic do tego i dodac mu jeszcze , proste


Ciekaw jestem czy do wychowywania dresikow i stawania w obronie innych
tez jestes taki wyrywny, czy tylko w internecie dajesz upust swoim
frustracjom.

Michal Kwiatkowski - 31 Sie 2005, 10:40


No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota. I zebys nie wiem co pisal to obrazki dnia codziennego jak nic
to potwierdzaja. Jesli bedzisz chcial to wskaze ci odpowiedni miejsca w
ktorych lamia przepisy o ruchu drogowym nagminnie. Bedziesz mogl tam
stanac, zatrzymywac ich i informowac (edukowac). Masz ochote?


Niestety się zgadzam. Po otwarciu Słowackiego w sobotę pierwsze co widzałem
to...

...oczywiście pedalarza dziarsko popylającego po jezdni olewając sikiem
prostym funkel-nówkę ścieżkę rowerową, specjalnie dla nich wybudowaną
kosztem trawnika. Ale to pewnie yeti było, albo kostka za twarda dla
górskich opon. Wiem, wiem... a blachosmrodziarze to murzynów biją.

Michal Kwiatkowski - 31 Sie 2005, 10:43


tacy jak Ty sa najlepsi - "jestem przykladnym obywatelm i wszystko co
nieprawe mnie bulwersuje. Dlatego gdy widze, ze ktos zachowuje sie
niegodnie mam ochote skopac go do nieprzytomnosci"...


Mogę do siga? To mniej - więcej oddaje moje poglądy co do pewnych spraw ;-)
Czyj (c) bo widzę cudzysłów?

Michal Kwiatkowski - 31 Sie 2005, 10:55


Jako przedstawiciel części społeczeństwa poruszającej się na wózkach
inwalidzkich stwierdzam, że nasza grupa użytkowników dróg publicznych
przepisów ruch drogowego nie łamie.

W związku z tym myślę, że należy promować używanie wózków
inwalidzkich.


hmmm, cykliści na wózki? Trochę radykalne, ale w sumie dla ich dobra...

PiotrekACP - 31 Sie 2005, 11:01


Mogę do siga? To mniej - więcej oddaje moje poglądy co do pewnych spraw ;-)


prosze.

Czyj (c) bo widzę cudzysłów?


niczyj - przedrzeznialem Capre.

pluton - 31 Sie 2005, 11:29

Mieli natomiast jeden wspólny element. Pewnie
się zdziwisz i nie zgadniesz to ci powiem jaki to był element - rower.


A fiutki ? Zostawili w domu ?

pozdrawiam
pluton

zly - 31 Sie 2005, 11:54


Ale to pewnie yeti było, albo kostka za twarda dla
górskich opon. Wiem, wiem... a blachosmrodziarze to murzynów biją.


Dla gorskich moze nie, ale dla szosowych juz troche. Pomijajac fakt, ze
po sciezkach zazwyczaj chodzi wiecej pieszych niz po chodnikach...

Marcin

Rafał - 31 Sie 2005, 12:10


Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Wczoraj około 20.00
schodziłem do metra na stacji Ratusz od strony Arsenału. I nagle obok
- sruuuuu - przeleciał po schodach w dół koleś na rowerze. Za nim
następny. Okazało się zę greupa około 10 rowerzystów urządziła sobie
na dchodach zatłoczonych przez ludzi konkurs zjazdów po schodach.
Kolesie tak w wieku dwudziestu-dwudziestukilku lat. Ignorując
całkowicie że po schodach chodzą piesi którzy na ich widok uciekali
pod  ściany a takze to że obowiązuje tam całkowity zakaz jazdy na
rowerach. Niestety pierwszy patrol policji spotkałem dopiero na
peronie. Poinformowałem co się dzieje i policjanci ruszyli w kierunku
schodów. Niestety nie miałem czasu by zaczekać i zobaczyć jakie były
skutki interwencji.
Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?


A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?

warszawscy? Każdy kto jechał ostatnio (czyli kiedy) rowerem?

BTW: na przyszłość nie ..... o zatłoczonych schodach, bo o ile
przechodzę "zatłoczonymi" schodami od strony Arsenału to są one raczej
puste. Znacznie bardziej zatłoczone są schody an przystanki tramwajowe w
stronę Pragi i Woli, że nie wspomnę już o schodach od strony wieżowca.

Pozdr.
Rafał

nabla - 31 Sie 2005, 12:30


Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Wczoraj około 20.00
schodziłem do metra na stacji Ratusz od strony Arsenału. I nagle obok
- sruuuuu - przeleciał po schodach w dół koleś na rowerze. Za nim
następny. Okazało się zę greupa około 10 rowerzystów urządziła sobie
na dchodach zatłoczonych przez ludzi konkurs zjazdów po schodach.
Kolesie tak w wieku dwudziestu-dwudziestukilku lat.


Sie chłopaki nie popisali, mogli chociaż przyjechać w nocy.

fabio - 31 Sie 2005, 13:56


No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota.


Nazwiska, prosze. Skoro ich wszystkich znasz...

..:: fabio

kpawlak/./wytnij.to/./ - 31 Sie 2005, 14:39


Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy. A jednak. Wczoraj około 20.00
schodziłem do metra na stacji Ratusz od strony Arsenału. I nagle obok
- sruuuuu - przeleciał po schodach w dół koleś na rowerze. Za nim
następny. Okazało się zę greupa około 10 rowerzystów urządziła sobie
na dchodach zatłoczonych przez ludzi konkurs zjazdów po schodach.
Kolesie tak w wieku dwudziestu-dwudziestukilku lat. Ignorując
całkowicie że po schodach chodzą piesi którzy na ich widok uciekali
pod  ściany a takze to że obowiązuje tam całkowity zakaz jazdy na
rowerach. Niestety pierwszy patrol policji spotkałem dopiero na
peronie. Poinformowałem co się dzieje i policjanci ruszyli w kierunku
schodów. Niestety nie miałem czasu by zaczekać i zobaczyć jakie były
skutki interwencji.

Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?

Zdrówko


Witam, shalom!

I Ty nie grzmisz, JHHWE! Uczciwy warszawer zostal przestraszony przez
nowomodnych faszystow zmechanizowanych, gdy wracal do domu w
_podwarszawskich_ Kabatach z kwerendy w ZIH-u...

Tak rodzi sie kolejne "Tommorow belongs to meeeeeeee!"... A propos - czy
niedorzniety folksdojcz Raczkowski byl jednym z tych "latajacych
dwupedalow"? Pasowalo by...

Ale - w sumie - post sluszny i suusznie pietnujecie niesportowy
kolektyw, kol. grupowy "Babcia"!

Przypomnienie:
11.09.2003
Masa K...  na ulicach stolicy - podsumowanie jednego z przejawów tzw.
ruchu społecznych organizacji "zielonych"
http://mazowsze.kraj.com.pl/106323157190296.shtml

25.09.2005
W Warszawie odbył się spęd totalitarystów spod znaku "dwóch pedałów",
czyli tzw. Masa K... - rejestracja TV ASME jak wygląda łamanie przepisów
o ruchu drogowym przez tych fanatyków odradzającego się szowinizmu i
totalitaryzmu (niektórzy radni PiS pedałują razem z dwu-pedałami!)
http://mazowsze.k-raj.com.pl/109625814741023.shtml

Uklony

kpawlak

Fikander - 31 Sie 2005, 14:52


Pomijajac fakt, ze
po sciezkach zazwyczaj chodzi wiecej pieszych niz po chodnikach...


No to wszystko jest ok. Chodniki dla rowerów, ścieżki rowerowe dla
pieszych.

fabio - 31 Sie 2005, 15:58


says...

Mam tylko pytanie do uczestników tych samochodowych mas: jakie macie
postulaty?


A ja powiem tak - ubierz sie w sloneczny dzien w koszule, krawat,
skorzane buty, marynarke. Nastepnie wsiadz na rower i pojedz nim sobie
od Nowodworow, przez Most Grota do pracy w centrum. Po miesiacu bedziesz
mial dwie mozliwosci - kupic nowy garnitur, bo obecny zniszczy sie po
codziennym oddawaniu do pralni lub beda dziwnie w pracy krecic nosem,
gdy sie tylko pojawisz. Bo nikt nie lubi spoconych smierdziuchow :)

I nie mow, ze sie nie spocisz pedalujac w goracy dzien pod gorke na Most
Grota, nastepnie probujac ominac lampy na waziutkim przejsciu na moscie,
a nastepnie kilkukrotnie znoszac i wnoszac rower po schodach. Nie
uwierze, ze na garniaku nie bedziesz mial plam pod pachami i na plecach,
bo pewnie nie jestes cyborgiem.

Wtedy bedziesz wiedzial, jakie postulaty maja wszyscy kierowcy. Dodam,
ze ja sam poruszam sie po Warszawie - komunikacja miejska, rowerem lub
pieszo, wiec nie mam interesu w lobbowaniu na rzecz kierowcow.

..:: fabio

Krzysztof Olszak - 31 Sie 2005, 17:32


Tyel że to nie była młodzież. Tak na oko od jakichś 20 lat w górę...


W PRL mlodzieza sie bylo do 35 roku zycia ;-)

Krzysztof

Artur 'futrzak' Maśląg - 31 Sie 2005, 17:28


| Użytkownik "doc. Furman"
(...)
| Rzecz trzeba nazwać po imieniu, jednak nie wrzucaj wszystkich do jednego
| worka, bo w temacie posta obrywa się wszystkim cyklistom i rowerzystom.
| zenobiusz

No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
cholota.


Dziękujemy bardzo. Nie omieszkam powtórzyć żonie i dzieciom, jak to nas
jakiś anonimowy analfabeta nazwał...

I zebys nie wiem co pisal to obrazki dnia codziennego jak nic
to potwierdzaja. Jesli bedzisz chcial to wskaze ci odpowiedni miejsca w
ktorych lamia przepisy o ruchu drogowym nagminnie. Bedziesz mogl tam
stanac, zatrzymywac ich i informowac (edukowac). Masz ochote?


Ja mogę, tylko poproszę o powrót ORMO. Jeżeli nie, to zażalenie do
policji.

PS - dla Kaczyńskiego mogłem być gejem na jeden dzień, dla ludzi, którzy
w ten sposób mogę zostać debilnym cyklistą. Rodzina już zgodę wyraziła :(

Krzysztof Olszak - 31 Sie 2005, 17:34


No i tu nie zyskasz naszego poparcia. Wszyscy cyklisci to taka sama
holota.


Podobno kazdy ocenia wzgledem siebie.
A po drugie nie ma to jak uogolnienia.

Krzysztof

Artur 'futrzak' Maśląg - 31 Sie 2005, 17:31



| Tyel że to nie była młodzież. Tak na oko od jakichś 20 lat w górę...

W PRL mlodzieza sie bylo do 35 roku zycia ;-)


PRL już nie istnieje trochę czasu, a ZSMP chyba też? Niemniej fakt,
taki próg istniał...

Krzysztof Olszak - 31 Sie 2005, 17:39


...oczywiście pedalarza dziarsko popylającego po jezdni olewając sikiem
prostym funkel-nówkę ścieżkę rowerową, specjalnie dla nich wybudowaną
kosztem trawnika. Ale to pewnie yeti było, albo kostka za twarda dla
górskich opon. Wiem, wiem... a blachosmrodziarze to murzynów biją.


A czy na ta sciezke w ogole da sie w jakis cywilizowany sposob wjechac i
potem zjechac, bez lamania zapisow PORD i kol o sterczace krawezniki?

Krzysztof

Krzysztof Olszak - 31 Sie 2005, 17:46


Oczywiscie bylem z psem na chodniku, chyba jasne, koles przejechal tak szybko ze
pies sie skulil ze strachu


A pies byl uczepiony na smyczy i w kagancu?

Krzysztof

Krzysztof Olszak - 31 Sie 2005, 17:49


PRL już nie istnieje trochę czasu, a ZSMP chyba też? Niemniej fakt,
taki próg istniał...


O ile PRL juz nie ma od lat, o tyle ZSMP zdaje sie, ze jeszcze wegetuje.

Krzysztof

Hades - 31 Sie 2005, 18:10

Użytkownik "Krzysztof Olszak" <
| Oczywiscie bylem z psem na chodniku, chyba jasne, koles przejechal tak szybko ze
| pies sie skulil ze strachu
A pies byl uczepiony na smyczy i w kagancu?
Krzysztof


No i widzisz Sebcio z kim masz do czynienia? Pewnie sie jeszcze dowiesz
ze sam sobie jestes winien bo: po co masz psa? po co lazisz po chodniku?
czemu wlazisz pod kola dwupedalowcom? itd, itp. To TY jestes winien, nie
ON, nie ONI. Im sie wszystko nalezy bo ONI maja ROWERY i to oni decyduja
ktoredy i w jaki sposob beda nimi jezdzic. My piesi mamy IM nie przeszkadzac.
AM

Kazimierz 630 - 31 Sie 2005, 18:35


* tłumaczenie na polski *

Witam, shalom!

I Ty nie grzmisz, JHHWE! Uczciwy warszawer zostal przestraszony przez
nowomodnych faszystow zmechanizowanych, gdy wracal do domu w
_podwarszawskich_ Kabatach z kwerendy w ZIH-u...


[jestem antysemitą]

Tak rodzi sie kolejne "Tommorow belongs to meeeeeeee!"... A propos - czy
niedorzniety folksdojcz Raczkowski byl jednym z tych "latajacych
dwupedalow"? Pasowalo by...


[nie lubię rowerzystów oraz homoseksualistów]

Ale - w sumie - post sluszny i suusznie pietnujecie niesportowy
kolektyw, kol. grupowy "Babcia"!

Przypomnienie:
11.09.2003
Masa K...  na ulicach stolicy - podsumowanie jednego z przejawów tzw.
ruchu społecznych organizacji "zielonych"
http://mazowsze.kraj.com.pl/106323157190296.shtml


[i masy krytycznej, a także organizacji ekologicznych]

25.09.2005
W Warszawie odbył się spęd totalitarystów spod znaku "dwóch pedałów",
czyli tzw. Masa K... - rejestracja TV ASME jak wygląda łamanie przepisów
o ruchu drogowym przez tych fanatyków odradzającego się szowinizmu i
totalitaryzmu (niektórzy radni PiS pedałują razem z dwu-pedałami!)
http://mazowsze.k-raj.com.pl/109625814741023.shtml


[podkreślenie, jak bardzo nie lubię rowerzystów; wyrażenie niechęci do
do partii Prawo i Sprawiedliwość]

Uklony


[trochę kultury na koniec]

kpawlak


[tak się nazywam]

PiotrekACP - 31 Sie 2005, 19:14


No i widzisz Sebcio z kim masz do czynienia? Pewnie sie jeszcze dowiesz
ze sam sobie jestes winien bo: po co masz psa? po co lazisz po chodniku?
czemu wlazisz pod kola dwupedalowcom? itd, itp. To TY jestes winien, nie
ON, nie ONI. Im sie wszystko nalezy bo ONI maja ROWERY i to oni decyduja
ktoredy i w jaki sposob beda nimi jezdzic. My piesi mamy IM nie przeszkadzac.
AM


Wyobraz sobie ze cyklisci nie sa grupa homogeniczna. Z moich obserwacji
wynika ze najwiekszym zagrozeniem oprocz "niskosiodlekowcow" (ze wzgledu
na mode sporo ich sie narobilo ostatnio, a co za tym idzie sporo wsrod
nich mlotkow) sa niedzielni rowerzysci.
Niedzielni rowerzysci charakteryzuja sie tym ze maja mentalnosc pieszego
- jezdza po chodniku bo tam czuja sie bezpiecznie i swojsko, na
sciezkach rowerowych zachowuja sie zupelnie nieprzewidywalnie, nie maja
nawet pojecia ze PoRD reguluje to jak mozna i nalezy poruszac sie
rowerem. Tak naprawde to sa piesi na rowerach a nie prawdziwi cyklisci.
Prawdziwi cyklisci jezdza po ulicy bo tam jest wygodniej i szybciej.

doc. Furman - 1 Wrz 2005, 01:52


| A pies byl uczepiony na smyczy i w kagancu?
| Krzysztof

No i widzisz Sebcio z kim masz do czynienia? Pewnie sie jeszcze dowiesz
ze sam sobie jestes winien bo: po co masz psa? po co lazisz po chodniku?
czemu wlazisz pod kola dwupedalowcom? itd, itp. To TY jestes winien, nie
ON, nie ONI. Im sie wszystko nalezy bo ONI maja ROWERY i to oni decyduja
ktoredy i w jaki sposob beda nimi jezdzic. My piesi mamy IM nie
przeszkadzac.


Nie zrozumiałeś puenty tego pytania, która brzmi: "Jeżeli sam nie
przestrzegasz przepisów nie masz moralnego prawa domagania się
przestrzegania ich od innych". A Sebcio sam najlepiej wie, czy pies był na
smyczy i w kagańcu.

Inna sprawa że pomimo tego iż przyznałeś, że uogulnienie "wszyscy" było
przesadzą, to wciąż jednak twierdzisz to samo, tylko tym razem uwasz słowa
ONI. Skoro znów wrzuciłeś wszystkich do jednego worka, nie masz prawa
domagania się respektowania prawa od rowerzystów, skoro sam po ścieżkach
rowerowych chodzisz (no przecież wszyscy piesi są tacy sami, tak samo jak
źli rowerzyści).

Michal Kwiatkowski - 1 Wrz 2005, 03:12


Dla gorskich moze nie, ale dla szosowych juz troche. Pomijajac fakt, ze
po sciezkach zazwyczaj chodzi wiecej pieszych niz po chodnikach...


a mówiłem - Murzynów biją...

Michal Kwiatkowski - 1 Wrz 2005, 03:12


A czy na ta sciezke w ogole da sie w jakis cywilizowany sposob wjechac i
potem zjechac, bez lamania zapisow PORD i kol o sterczace krawezniki?


IMHO tak. Przynajmniej ja nie miałem z tym problemów.

Maciek 'Babcia' Dobosz - 1 Wrz 2005, 03:00



A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?


A chociązby zjawisko bezmyślnego i bezcelowego blokowania co miasiąc
miast tylko po to by sobie w kółko pojeździć. Masa krytyczna to się
bodajże nazwya.

warszawscy? Każdy kto jechał ostatnio (czyli kiedy) rowerem?



"warszawscy".

BTW: na przyszłość nie ..... o zatłoczonych schodach, bo o ile
przechodzę "zatłoczonymi" schodami od strony Arsenału to są one raczej
puste. Znacznie bardziej zatłoczone są schody an przystanki tramwajowe w
stronę Pragi i Woli, że nie wspomnę już o schodach od strony wieżowca.


I to że gdzie indziej był tłok większy Twoim zdaniem upoważnia tych
kolesi do zjadów między ludźmi tam gdzie to jest zabronione?

Zdrówko

Maciek 'Babcia' Dobosz - 1 Wrz 2005, 03:10



I Ty nie grzmisz, JHHWE! Uczciwy warszawer zostal przestraszony przez
nowomodnych faszystow zmechanizowanych, gdy wracal do domu w
_podwarszawskich_ Kabatach z kwerendy w ZIH-u...


ŻIH jest po drugiej stronie al. Solidarności co Arsenał ;-)

Zdrówko

doc. Furman - 1 Wrz 2005, 03:38



"warszawscy".


Temat posta rozpoczynającego wątek rozumiem jednoznacznie. "kretyństwo
warszawskich cyklistów" oznacza _całą_ grupę warszawskich rowerzystów a nie
dziesięciu debili na rowerach.

Maciek 'Babcia' Dobosz - 1 Wrz 2005, 04:39




| "warszawscy".

Temat posta rozpoczynającego wątek rozumiem jednoznacznie. "kretyństwo
warszawskich cyklistów" oznacza _całą_ grupę warszawskich rowerzystów a nie
dziesięciu debili na rowerach.


I tu się mylisz - to Ty generalizujesz nie ja.

Zdrówko

Bodzio Podolak, Jr. - 1 Wrz 2005, 04:57


Już myślałem że nic mnie nie zaskoczy.


Wątek winien nazywać się ,,Kolejne kretyństwo warszawskich
streetowców''. :-P

Rafal Wisniewski - 1 Wrz 2005, 06:10



| PRL już nie istnieje trochę czasu, a ZSMP chyba też? Niemniej fakt,
| taki próg istniał...

O ile PRL juz nie ma od lat, o tyle ZSMP zdaje sie, ze jeszcze wegetuje.

Krzysztof


http://www.zsmp.org.pl/statut/?id=3

RW

doc. Furman - 1 Wrz 2005, 07:13


I tu się mylisz - to Ty generalizujesz nie ja.


No wybacz. Wchodzę na pl.regionalne.warszawa i czytam w temacie "kolejne
kretyństwo warszawskich cyklistów" Jak mam to rozumieć Twoim zdaniem?!? Dla
mnie jest jednoznacznie i z pewnością nie odnosi się do grupki 10-ciu
szaleńców. Sądząc po poruszeniu jaki wywołał post na grupie nie tylko ja
tak uważam.

Andrzej Lawa - 1 Wrz 2005, 09:15


| A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?

A chociązby zjawisko bezmyślnego i bezcelowego blokowania co miasiąc
miast tylko po to by sobie w kółko pojeździć. Masa krytyczna to się
bodajże nazwya.


Czyli rowerzyści tylko raz w miesiącu? No to i tak pikuś, bo niezależnie
kiedy ja pojazdę na miasto, miasto i tak zawsze jest zablokowane przez
samochody, więc można przypuszczać, że taka sytuacja ma miejsce codziennie.

Maciek 'Babcia' Dobosz - 1 Wrz 2005, 09:24




| A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?

| A chociązby zjawisko bezmyślnego i bezcelowego blokowania co miasiąc
| miast tylko po to by sobie w kółko pojeździć. Masa krytyczna to się
| bodajże nazwya.

Czyli rowerzyści tylko raz w miesiącu? No to i tak pikuś, bo niezależnie
kiedy ja pojazdę na miasto, miasto i tak zawsze jest zablokowane przez
samochody, więc można przypuszczać, że taka sytuacja ma miejsce codziennie.


Ale samochody jakoś nie jeżdżą sobie w kółko bez celu tylko po to by
blokować miasto. A tzw. masa jak najbardziej. Powiedziałbym że ruch
uliczny to zło konieczne. Natomiast jeśli ktoś w piątkowym szczycie
komunikacyjnym wyrusza regularnie na miasto tylko po to żeby
blokowanie się pokazać innym to nie różni się dla mnie od dresiarza
który swoją zdezelowaną furą z "umcy, umcy..." zakłóca spokój
sąsaidom.

Zdrówko

zly - 1 Wrz 2005, 12:24


a mówiłem - Murzynów biją...


Nie moja wina, ze nie potrafisz zrozumiec, ze ktos popelnil blad
projektujac sciezki rowerowe, po ktorych nie da sie jezdzic wszystkimi
rowerami...

Marcin

Kazuyoshi - 1 Wrz 2005, 12:51

Niestety się zgadzam. Po otwarciu Słowackiego w sobotę pierwsze co widzałem
to...

....oczywiście pedalarza dziarsko popylającego po jezdni olewając sikiem
prostym funkel-nówkę ścieżkę rowerową, specjalnie dla nich wybudowaną
kosztem trawnika. Ale to pewnie yeti było, albo kostka za twarda dla
górskich opon. Wiem, wiem... a blachosmrodziarze to murzynów biją.


Nie dziwię się, ze rowerzysta jechał jezdnią, skoro korzystanie z tej ściezki
jest niebezpieczne dla zdrowia i gorzi poważny wypadkiem. O problemie
poczytaj sobie tu:
http://www.zm.org.pl/?a=slowackiego
Można np. zderzyć się z osobą wychodzącą z budki telefonicznej:
http://www.zm.org.pl/?a=slowackiego&img=3
Przebieg ścieżki czyni jazde mało wygodną, choć miejsca było dość, aby
poprowadizć ścięzkę dużo lepiej:
http://www.zm.org.pl/img/slowackiego6.jpg
Przede wszystkim zaś można się boleśnie zderzyć z rowerzysta jadącym z
przeciwnej strony, gdyż widocznosc jest marna, a ścieżka zby wąska:
http://www.zm.org.pl/img/slowackiego4.jpg
Dlatego nie dziw się, że neiktórzy rowerzysci tą ścieżkę olewają. Nie każdy
lubi narażać swoje zdrowie.

PS. Dodam jeszcze, że rowki odprowadzające wodę przy przejazdach przez ulicę
są zbyt głębokie.

Kazuyoshi - 1 Wrz 2005, 12:56

Tak sobie obserwuje kierowców samochodów i widze, że naprawde nie każdy jest
wystrojony w gajer, nie każdy opuszczając pojazd dźwiga teczkę. Podejrzewam
też, że nie każdy ma do przejechania ponad 10 km.

Z innej beczki - nie każdy ma klimę w aucie, więc wielu kierowców w gajerach
nie wygląda szczególnie świeżo po przejażdżce autem okraszonej staniem w
korkach.

Kazuyoshi - 1 Wrz 2005, 13:03

Ja jednak twierdzę, że wiele wyjazdów samochodem jest bez sensu. Znaczna
częśc przejazdów to przejazdy do 5 km, nawet w Warszawie. Taką odległość
można pokonać rowerem w 15 minut bez specjalnego wysiłku. No ale ludzie
ładują się w samochód i dogęszczają i tak już zatłoczone warszawskie ulice.
Podejrzewam, że gdyby choć połowa z tych, którzy autem pokonują dystans do 5
km, pokonywała go nei samochodem, korki znacznie by się zmniejszyły.

Daltego niekóre przejazdy samochodem to zło koniecznie, ale niektóre są
zupełnie zbędne i bezsensowne.

Andrzej Bursztynski - 1 Wrz 2005, 13:01


Z innej beczki - nie każdy ma klimę w aucie, więc wielu kierowców w gajerach
nie wygląda szczególnie świeżo po przejażdżce autem okraszonej staniem w
korkach.


Jechałeś może kiedyś autem na tylnim siedzeniu? Rozejrzałeś może się
w okolicach sufitu/góry okna? -))

kpawlak/./wytnij.to/./ - 1 Wrz 2005, 13:47



* tłumaczenie na polski *

| Witam, shalom!
[jestem antysemitą]
[nie lubię rowerzystów oraz homoseksualistów]
[i masy krytycznej, a także organizacji ekologicznych]
[podkreślenie, jak bardzo nie lubię rowerzystów; wyrażenie niechęci do
do partii Prawo i Sprawiedliwość]
[trochę kultury na koniec]
[tak się nazywam]


Witam, sialom!

A ten sposob pozdrowienia nie swiadczy czasem o wyjatkowej i gleboko
zinternalizowanej kulturze oraz nadzwyczajnym w obecnych czasach zasobie
leksykalnym, he? Poza tym ja nie wtracam sie do prezentacji kompleksow
przez anonimow. Nawet jesli sa z mniejszosci politycznych...

Uklony

kpawlak

kpawlak/./wytnij.to/./ - 1 Wrz 2005, 13:47



| I Ty nie grzmisz, JHHWE! Uczciwy warszawer zostal przestraszony przez
| nowomodnych faszystow zmechanizowanych, gdy wracal do domu w
| _podwarszawskich_ Kabatach z kwerendy w ZIH-u...

ŻIH jest po drugiej stronie al. Solidarności co Arsenał ;-)

Zdrówko


Witam, Szalom!

OK. Suusznie. Poprawka: "I Ty nie... (...), gdy wracal (...) z
sentymentalistycznej wycieczki po Nalewkach... :-P

Uklony

kpawlak (wg Kazimierza 630 - antysemitnik!? JA?????!!!)

fabio - 1 Wrz 2005, 15:01


says...

Tak sobie obserwuje kierowców samochodów i widze, \e naprawde nie ka\dy jest
wystrojony w gajer, nie kazdy opuszczajac pojazd dzwiga teczke. Podejrzewam
tez, ze nie kazdy ma do przejechania ponad 10 km.


Ale kazdy ma prawo je przejechac tym, co mu najbardziej odpowiada.

..:: fabio

Trzypion - 1 Wrz 2005, 15:50



Nawet komentować nie ma czego. Bo jak komentować zwykły kretynizm?


 No nie ma. Ja bym sie nie usunął i posłał pedalarza po schodach na
dół na hamulcu szczękowym.

Andrzej Lawa - 1 Wrz 2005, 17:02


Ale samochody jakoś nie jeżdżą sobie w kółko bez celu tylko po to by
blokować miasto. A tzw. masa jak najbardziej. Powiedziałbym że ruch


Tylko w kółko stoją bez celu ;-

SHP - 1 Wrz 2005, 21:06




| A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?

A chociązby zjawisko bezmyślnego i bezcelowego blokowania co miasiąc
miast tylko po to by sobie w kółko pojeździć. Masa krytyczna to się
bodajże nazwya.


Nie rozumiem, przecież wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Są
organizatorzy - masa.waw.pl, są odpowiednie zezwolenia, trasa jest
zabezpieczona przez policję itp. itd. Czyli co? Przepisy ważne są dla Ciebie
dopiero, gdy dotyczą rowerzysty snującego się po chodniku? Jak jesteś
taki "prawy", to powinieneś brać pod uwagę całe prawo, a nie tylko wycinki,
które są dla Ciebie w danym momencie najwygodniejsze :-)

Pozdro
Tomek

zly - 2 Wrz 2005, 01:00


| A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?
A chociązby zjawisko bezmyślnego i bezcelowego blokowania co miasiąc
miast


Dokladnie to samo robia codziennie kierowcy

Marcin

doc. Furman - 2 Wrz 2005, 01:36


Natomiast jeśli ktoś w piątkowym szczycie
komunikacyjnym wyrusza regularnie na miasto tylko po to żeby
blokowanie się pokazać innym to nie różni się dla mnie od dresiarza
który swoją zdezelowaną furą z "umcy, umcy..." zakłóca spokój
sąsaidom.


Masa krytyczna nie jest tylko zwykłą paradą - jak stwierdziasz - ludzi nie
róznych od dresiarza, ale protestem przeciwko traktowaniu rowerzystów na
drodze jak ludzi drugiej kategorii. To jest też protest przeciwko takiemu
myśleniu jak Twoje. Nigdy nie byłem na masie krytycznej, ale po Twoich
wypowiedziach chyba będę się na nią regularnie wybierał, bo w Warszawie nie
mieszkasz sam i nie miasto ma się dostoswać do Ciebie, tylko Ty do miasta.
Uważasz, że jedyną słuszną i legalną rzeczą jest ta, która jest Tobie
wygodna... Otórz nie i masa krytyczna ma Ci o tym przypomnieć, że
rowerzyści to też ludzie.

Kazuyoshi - 2 Wrz 2005, 02:11

Ale kazdy ma prawo je przejechac tym, co mu najbardziej odpowiada.


Oczywiście, ze ma prawo, ale jak zechce skorzystać z samochodu, chociaż
mógłby z niego śmiało zrezygnować, to niech poterm nie narzeka na kroki,
hałas i zanieczyszczone powietrze.

Bo wielu ludzi bezmyślnie wsiada do samochodu, żeby podjechać 4 km gdzieś
tam, a potem psioczą, że "władza zła, bo nie buduje dróg i są
korki", "Warszawa zła, bo taki tutaj hałas" itd.

Michal Kwiatkowski - 2 Wrz 2005, 03:07


Nie moja wina, ze nie potrafisz zrozumiec, ze ktos popelnil blad
projektujac sciezki rowerowe, po ktorych nie da sie jezdzic wszystkimi
rowerami...


EOT z mojej strony. Dzkoda nerwów na dyskusję, skoro nie rozumiesz prostych
zdań oznajmiających jakie zawarte są w KD.

Michal Kwiatkowski - 2 Wrz 2005, 03:17


Nie dziwię się, ze rowerzysta jechał jezdnią, skoro korzystanie z tej
ściezki jest niebezpieczne dla zdrowia i gorzi poważny wypadkiem. O
problemie poczytaj sobie tu:
http://www.zm.org.pl/?a=slowackiego
Można np. zderzyć się z osobą wychodzącą z budki telefonicznej:


Oraz z łosiem, który kiedyś buszował po Żoliborzu. Może wróci?
Przypominam że szybowiec też się kiedyś rozbił. Może należy to uwzględnić
przy przyszłych ścieżkach? Bez przesady - wyjęcie jest OBOK ścieżki!!

Przebieg ścieżki czyni jazde mało wygodną, choć miejsca było dość, aby
poprowadizć ścięzkę dużo lepiej:
http://www.zm.org.pl/img/slowackiego6.jpg


Ale nie niemożliwą. A że jest - zapis w KD jest wyraźny. Poza tym, weź
łaskawie pod uwagę, że nikt nie będzie podcinał korzeni starym drzewom, by
ścieżka dla mitycznych rowerzystów (nadal chętnych do jazdy nie widać)
idealnie wyprostować ścieżkę. Podobnie z inwestycjami podziemnymi - ten łuk
koło teatru spowodowany jest węzłem CO.

Przede wszystkim zaś można się boleśnie zderzyć z rowerzysta jadącym z
przeciwnej strony, gdyż widocznosc jest marna, a ścieżka zby wąska:


j/w - a co, powinny być dwa pasy? Mieszkańcy mają ciut więcej do powiedzenia
- a oni wolą trawnik; z trudem w ogóle zgodzili się na ścieżkę - choć nadal
są protesty, że jest za blisko okien.

Dlatego nie dziw się, że neiktórzy rowerzysci tą ścieżkę olewają. Nie
każdy lubi narażać swoje zdrowie.


Więc niech zrezygnują z roweru. Ja np. nie latam na paralotni - bo się boje
o swoje życie i zdrowie. Sugeruję rozwiązanie analogiczne.

PS. Dodam jeszcze, że rowki odprowadzające wodę przy przejazdach przez
ulicę są zbyt głębokie.


Zainwestuj więc i popraw. Na *SWÓJ* koszt.

Maciek 'Babcia' Dobosz - 2 Wrz 2005, 03:55



Nie rozumiem, przecież wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Są
organizatorzy - masa.waw.pl, są odpowiednie zezwolenia, trasa jest
zabezpieczona przez policję itp. itd. Czyli co? Przepisy ważne są dla Ciebie
dopiero, gdy dotyczą rowerzysty snującego się po chodniku? Jak jesteś
taki "prawy", to powinieneś brać pod uwagę całe prawo, a nie tylko wycinki,
które są dla Ciebie w danym momencie najwygodniejsze :-)


Poczytaj sobie w archiwum ile czasu zajęło dowiedzenie się kto
właściwie organizuje ten spęd. Jakoś nikt nie chciał się poza nic nie
mówiącymi pseudonimami przez parę lat ujawnić. A to że Policja
zabezpiecz? Policja zabezpiecza też mecze i reaguje na burdy kinbiców.
Jeśli chodzi o zezwolenie: możesz mnie oświeić kto je wydał i na co?
Bo powołujesz się na jakieś zezwolenia tylko jakoś dziwnie nei można
ich znaleźć. Nie mówiąc już o tym że Wasze zasady i regulamin są dla
picu - dane mi było obserwować łamanie praktycznie każdego z
wymienionych w nim punktów.

Zdrówko

Maciek 'Babcia' Dobosz - 2 Wrz 2005, 03:57



| A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?
| A chociązby zjawisko bezmyślnego i bezcelowego blokowania co miasiąc
| miast

Dokladnie to samo robia codziennie kierowcy


Wsiadają w samochody i parę godzin bez celu krążą po mieście tylko po
to by innym utrudnić życie i pokazać że mają samochód? Szczerze
powiedziawszy poza dresiarzami w nastolenich rzęchcach nie udało mi
się czegoś takiego zauważyć. A i oni raczej wieczorami gdy pusto się
pojawiają.

Zdrówko

siwa - 2 Wrz 2005, 04:04


ścieżka dla mitycznych rowerzystów (nadal chętnych do jazdy nie widać)


To mam szczęście, bo ile razy jadę Słowackiego, to widzę rowerzystów
na tej ścieżce.

zly - 2 Wrz 2005, 04:28


skoro nie rozumiesz prostych
zdań oznajmiających jakie zawarte są w KD.


Przedstawiam ci fakty ktore ty uznajesz za wyssany z palca wymysl.
Zupelnie niezaleznie od KD. Natomiast jesli juz masz potrzebe czepiania
sie, to poczepiaj sie kierowcow ktorzy jezdza praktycznie zawsze powyzej
predkosci dopuszczalnej, a stwarzaja przy tym o  wiele wieksze
zagrozenie niz rowers
Marcin

zly - 2 Wrz 2005, 04:31


Wsiadają w samochody i parę godzin bez celu krążą po mieście tylko po
to by innym utrudnić życie i pokazać że mają samochód?


Wsiadaja w samochod mimo ze nie musza, pewnie po czesci po to zeby sie
pokazac. Pozatym niezbyt umiejetnie w znacznej czesci jezdza.

Efekt jest taki sam, zablokowane miasto i to w znacznie wiekszej skali.

Co do celowosci juz ktos wyjasnil.

Marcin

fabio - 2 Wrz 2005, 04:43


Wsiadaja w samochod mimo ze nie musza, pewnie po czesci po to zeby sie
pokazac. Pozatym niezbyt umiejetnie w znacznej czesci jezdza.


Tak, jak Ty masz prawo wybrac rower jako srodek transportu, tak i oni
maja prawo wybrac samochod. A to czy musza - to juz nie nasza sprawa.
Oni sami wiedza o tym najlepiej.

..:: fabio

fabio - 2 Wrz 2005, 04:58


says...

Oczywiscie, ze ma prawo, ale jak zechce skorzystac z samochodu, chociaz
móglby z niego smialo zrezygnowac, to niech poterm nie narzeka na kroki,
halas i zanieczyszczone powietrze.


Kazdy ma swoj wlasny rozum. Jak wsiada i narzeka - to jego sprawa. Korki
beda zawsze dopoki nie bedzie dobrej infrastruktury. Bo wszyscy nie
przesiada sie na rowery. To tylko takie pobozne zyczenie. Nie wszyscy
mieszkaja blisko pracy i nie kazdy ma czas i ochote, aby pedalowac do
pracy na rowerze, a pozniej poruszac sie rowerem po miescie. Gdyby rower
byl takim doskonalym srodkiem codziennego transportu, to nie wynaleziono
by samochodow.

Bo wielu ludzi bezmyslnie wsiada do samochodu, zeby podjechac 4 km gdzies
tam, a potem psiocza, ze "wladza zla, bo nie buduje dróg i sa
korki", "Warszawa zla, bo taki tutaj halas" itd.


Skonczyly sie czasy, gdy panstwo mysli za innych. I cale szczescie nikt
nie ma prawa narzucac innym swojego sposobu myslenia i postepowania.
Cale szczescie nikt nikogo nie zmusza do jazdy rowerem, samochodem, albo
wanna na kolkach. Kazdy moze dokonac wlasnego wyboru. I kazdy ponosi
tego konsekwencje.

A to, ze w Warszawie dobre drogi i porzadna infrastruktura sa potrzebne,
to chyba nie ma watpliwosci. Wystarczy popatrzec na inne stolice.

Co do halasu - jak komus przeszkadza, moze zamieszkac tam, gdzie jest
cicho. Rownie dobrze mozna zamieszkac przy autostradzie, zaczac narzekac
na halas i domagac sie jego likwidacji.

..:: fabio

doc. Furman - 2 Wrz 2005, 05:19


A to, ze w Warszawie dobre drogi i porzadna infrastruktura sa potrzebne,
to chyba nie ma watpliwosci. Wystarczy popatrzec na inne stolice.


Tylko, ze większości warszawskich ulic już raczej rozbudować się nie da.
Nikt z ówcesnych towarzyszy inżynierów nie pomyślał, że dojdzie do takiego
wzrozu ilości aut w stolicy. Inne stolice maja obwodnice (he nawet się
rymuje). To bardzo znaczące odciążenie ruchu. Ale jak narazie obwodnicę
planuje się przez środek miasta więc...

Maciek 'Babcia' Dobosz - 2 Wrz 2005, 03:59




| I Ty nie grzmisz, JHHWE! Uczciwy warszawer zostal przestraszony przez
| nowomodnych faszystow zmechanizowanych, gdy wracal do domu w
| _podwarszawskich_ Kabatach z kwerendy w ZIH-u...

| ŻIH jest po drugiej stronie al. Solidarności co Arsenał ;-)

| Zdrówko

Witam, Szalom!

OK. Suusznie. Poprawka: "I Ty nie... (...), gdy wracal (...) z
sentymentalistycznej wycieczki po Nalewkach... :-P


Nalewki dalej na zachód - za obecną Andersa były ;-)

Zdrówko

zly - 2 Wrz 2005, 05:55


A to czy musza - to juz nie nasza sprawa.
Oni sami wiedza o tym najlepiej.


I owszem :) Post byl w odniesieniu do komentarza o "bezmyslnosci" MK

pzdr
Marcin

Michal Kwiatkowski - 2 Wrz 2005, 06:12


Ale jak narazie obwodnicę planuje się przez środek miasta więc...


Nie przez środek, ale między miastem a Ursynowem :-

Maciek 'Babcia' Dobosz - 2 Wrz 2005, 06:12


Wsiadaja w samochod mimo ze nie musza, pewnie po czesci po to zeby sie
pokazac. Pozatym niezbyt umiejetnie w znacznej czesci jezdza.


W większości muszą by dojachaćdo/wykonac pracę. A tzw. masa służy
tylko zablokowaniu miasta - i niczemu innemu.

Co do celowosci juz ktos wyjasnil.


Nadal nikt nie podał żadnego celu który by usprawiedliwiał dodatkowe
blokowanie miasta w szczuycie komunikacyjnym.

Zdrówko

Rafał - 2 Wrz 2005, 10:02


| A przepraszam, jakie było POPRZEDNIE KRETYŃSTWO warszawskich cyklistów?
A chociązby zjawisko bezmyślnego i bezcelowego blokowania co miasiąc
miast tylko po to by sobie w kółko pojeździć. Masa krytyczna to się
bodajże nazwya.


Rozumiem.
To kiedy mnie przeprosisz publicznie, za dwukrotne nazwanie kretynem?

Kolejna rzecz. Korzystasz z samochodu? Tak? To wiesz dobrze, że wy,
kierowcy i kieroFcy (to nie to samo i sam się dodaj do odpowiedniej
grupy na podstawie umiejętności sprawnego kierowania pojazdem
mechanicznym o czterech kołach a przede wszystkim znajomości PoRD),
urządzacie W TYM MIEŚCIE, KAŻDEGO DNIA, REGULARNĄ MASĘ SAMOCHODOWĄ.
I macie pretensje do nas, rowerzystów, że my ją robimy jedynie raz w
miesiącu?


| warszawscy? Każdy kto jechał ostatnio (czyli kiedy) rowerem?

"warszawscy".


Warszawscy to w domyśle - wszyscy warszawscy. I to nie jest generalizowanie.

| BTW: na przyszłość nie ..... o zatłoczonych schodach, bo o ile
| przechodzę "zatłoczonymi" schodami od strony Arsenału to są one raczej
| puste. Znacznie bardziej zatłoczone są schody an przystanki tramwajowe w
| stronę Pragi i Woli, że nie wspomnę już o schodach od strony wieżowca.
I to że gdzie indziej był tłok większy Twoim zdaniem upoważnia tych
kolesi do zjadów między ludźmi tam gdzie to jest zabronione?


W tym miejscu wskazałem niekompletność Twoich zeznań. Celowo użyłeś
"zatłoczonych" aby wzbudzić w czytelnikach twojego postu większe
wzruszenie nad "biednymi pieszymi" i trwogę nad działaniem faszystów na
dwóch kółkach.

Pozdrawiam
Rafał
BTW: czasem warto poznać tematy o których się pisze, także z drugiej strony.

scream - 2 Wrz 2005, 10:12


I macie pretensje do nas, rowerzystów, że my ją robimy jedynie raz w
miesiącu?


Bo my, użytkownicy samochodów, nie robimy tego złośliwie ani specjalnie.
A wy zbieracie się tylko po to, aby utrudnić życie innym i tym samym
wymóc sobie jakieśtam przywileje.


Strona 1 z 61, 2, 3, 4, 5, 6